Autor Wątek: Zaliczka a zadatek. Którą formę przedpłaty wybrać?  (Przeczytany 646 razy)

Offline marian.s

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Zaliczka a zadatek. Którą formę przedpłaty wybrać?
« dnia: Maj 18, 2015, 06:25:35 pm »
Zaliczka to innymi słowy kwota, która zostaje uwzględniona na poczet przyszłych świadczeń wynikających z umowy zawartej pomiędzy stronami, jednak nie stanowi de facto żadnego jej zabezpieczenia. W razie niezrealizowania transakcji zaliczka bowiem podlega zwrotowi, niezależnie od tego, czy umowa nie doszła do skutku z winy kupującego, czy sprzedającego. Może jednak zostać pomniejszona o koszty, które sprzedawca poniósł na przykład w związku z przygotowaniem przedmiotu transakcji.

Przykład 1
Klient chce kupić auto w komisie samochodowym. Podpisuje umowę na kwotę 20 tysięcy złotych. Płaci zaliczkę w wysokości 2 tysięcy złotych, a resztę zobowiązuje się wpłacić w momencie odbioru samochodu, który przypada 5 dni później.

Wariant I. Jeśli strony nie rezygnują z transakcji, klient po 5 dniach przychodzi do komisu, wpłaca brakujące 18 tysięcy i odbiera samochód.

Wariant II. Klient rozmyśla się i rezygnuje z zakupu. Właściciel komisu jest zobowiązany zwrócić mu zaliczkę w kwocie 2 tysięcy złotych. Jeśli jednak poniósł już koszty związane z przygotowaniem auta (na przykład mycia, sprzątania, wymiany płynów lub filtrów), może potrącić ich wysokość i zwrócić klientowi mniejszą kwotę.

Wariant III. Sprzedawca nie dotrzymuje warunków umowy (na przykład nie wymieni filtrów, nie dostarcza opon zimowych - jeśli w umowie był zapisany taki warunek) i kupujący odstępuje od niej. Otrzymuje on zatem 2 tysiące złotych zaliczki z powrotem.




Rzeczywistym zabezpieczeniem przed niezrealizowaniem umowy jest tylko zadatek. Wtedy, gdy transakcja nie dojdzie do skutku z winy kupującego, kwota ta przepada. Jeśli natomiast zawini sprzedający, to klient może żądać kwoty dwukrotnie wyższej: nie tylko zadatku, ale również swoistego zadośćuczynienia w tej samej wysokości.

Przykład 2
Klient chce kupić auto w komisie samochodowym. Podpisuje umowę na kwotę 20 tysięcy złotych. Płaci zadatek w wysokości 2 tysięcy złotych, a resztę zobowiązuje się wpłacić w dniu odbioru samochodu, który przypada 5 dni później.

Wariant I. Jeśli strony nie rezygnują z transakcji, klient po 5 dniach przychodzi do komisu, wpłaca brakujące 18 tysięcy i odbiera samochód.

Wariant II. Klient rozmyśla się i rezygnuje z zakupu, właściciel komisu zatrzymuje 2 tysiące złotych zadatku.

Wariant III. Sprzedawca nie dotrzymuje warunków umowy i odstępuje od niej. Musi w takim przypadku zwrócić 2 tysiące złotych zadatku, a kupujący może dodatkowo żądać zadośćuczynienia w wysokości zadatku. Łącznie więc sprzedawca powinien oddać kupującemu 4 tysiące złotych.

Wariant IV. Umowa zostaje rozwiązana przez obie strony lub nie dochodzi do skutku z powodów niezależnych (na przykład auto skradziono). W tej sytuacji zadatek jest zwracany kupującemu, któremu nie należy się też zadośćuczynienie.

Wysokość przedpłaty (niezależnie od tego, w jakiej formie) nie jest określona przepisami. Zazwyczaj jednak stanowi ona 10 lub 20 procent całkowitej wartości transakcji. To, czy wpłacona akonto kwota jest zaliczką, czy zadatkiem powinno zostać jednoznacznie wskazane w umowie, na przykład poprzez zawarcie stwierdzenia "kupujący wpłacił zadatek w wysokości 2 tysięcy złotych". Jeśli takiego jasnego wskazania nie ma, to częściowe świadczenie zostanie automatycznie potraktowane jako zaliczka.




Źródło: msp money pl