Autor Wątek: Kariera, sposóby na awans w firmie?  (Przeczytany 841 razy)

Offline poznaniak

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 80
  • Reputacja +0/-1
    • Zobacz profil
Kariera, sposóby na awans w firmie?
« dnia: Marzec 28, 2015, 07:37:29 am »
Nie umiem się wspinać, bo za mało razy spadłem.

Po zwolnieniu z firmy, i konieczności zmiany branży
trzeba znaleźć nową pracę i zacząć karierę od najniższego stanowiska.

Czy awans można zdobyć tylko idąc po trupach?
Dlaczego kompetencje pracownika nie są doceniane?
Dlaczego w Polsce przymyka się oczy na nepotyzm?

Offline juli24

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
    • Drewniane szkatułki i kuferki na biżuterię - juliette24.pl
Odp: Kariera, sposóby na awans w firmie?
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 30, 2015, 12:03:52 pm »
Nie zawsze się zaczyna od najniższego stanowiska, można od razu zostać zatrudnionym na stanowisku kierowniczym. Mimo wszystko często jest tak jak piszesz - trzeba zacząć od początku.

Nie rozumiem o co chodzi z tymi trupami, trzeba po prostu pokazać że się jest odpowiednim kandydatem na to stanowisko. Kompetencje są jak najbardziej doceniane, ale te istotne. Kompetencje miękkie na stanowisku stricte technicznym są mało ważne.

Nepotyzm - długi temat, generalnie jest to wina (głupota) ludzka.

Offline Yo_anna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
    • Adwokat Wrocław
Odp: Kariera, sposóby na awans w firmie?
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 19, 2015, 05:54:23 am »
Tak jak juli24 napisał, Nie zawsze jest tak, że trzeba zaczynać od najniższego stanowiska. Znam dużo przykładów, gdy osoba dzięki swojej pewności siebie i, nie ukrywając, solidnemu przygotowaniu do rozmowy kwalifikacyjnej, wskoczyła od razu na stanowisko kierownicze, choć nawet nie myślała o tym, startując do pracy.
Niestety znam też przykłady, gdy takie osoby, które od razu wbiły się wysoko, po prostu wykorzystywały mniej błyskotliwych i bardziej uległych współpracowników, by osiągnąć swoje cele... a szefom się to podoba, bo ich główny cel, czyli zarobiona na tym kasa, jest realizowany...